Nigdy nie myślałam, że o 1,5 godziny przyjemności może wybuchnąć taka afera. Dla mnie skoki narciarskie zawsze były sportem a nie źródłem plotek... A poza tym, co kogo to obchodzi kto śpi w moim łóżku? To chyba moja prywatna sprawa?
Ci którzy mnie znają, wiedzą, że mam specyficzne poczucie humoru i zarówno plastron, o którym swego czasu było głośno na pewnym blogu, jak i ostatnie opisy są tego najlepszym przykładem. Coż, ci, którzy mają inne poczucie humoru, nie zrozumieli ukrytego w tym wszystkim żartu. Nie pierwszy raz ktoś nazywa mnie dziwką, więc możecie mi wierzyć, że wasze wypowiedzi nie robią na mnie większego wrażenia. Bardziej boli mnie to, że pewne osoby jeżdżą po moich znajomych i przyjaciołach, choć tak naprawdę nie mają pojęcia o tym co tak naprawdę wydarzyło się tego pamiętnego poranka w Wiśle.
Chcecie wiedzieć jak to było? Bądźcie pewni, że opiszę wszystko w swojej biografii. W końcu tak sławna osoba jak ja powinna wydać swoją autobiografię, czyż nie?
A co do pana kantee (nie zasłużył na wielką literę) to ostatnimi czasy wiele się zmieniło. Przede wszystkim to, że osobnik tak zwany dla mnie nie istnieje. Powodem nie jest to, jak niektórzy uważają, ignorowanie przez niego mojej osoby. Przyczyna jest bardziej złożona i osobista, dlatego nie mogę o niej tu napisać. Powiem jedno, na własnej skórze przekonałam się jak blisko jest od miłości do nienawiści. A jeśli chodzi o The Kroisos (które i tak obecnie nie istnieje) to składa się ono z 3 wspaniałych chłopaków i jednego kretyna, więc czy naprawdę powinnam zerwać kontakt z tą zajebistą częścią tego zespołu z powodu jednego idioty? Ja uważam, że nie jest tego wart...
Pierwsza! xD xP
OdpowiedzUsuń