wtorek, 2 kwietnia 2013

Planica...

To był naprawdę udany wyjazd. Tak udany, że teraz jestem chora, ale było warto. Spędziłam przemiłe dni z ludźmi, których uwielbiam i gdybym tylko mogła zostałabym tam na stałe.
Przed wyjazdem strasznie się obawiałam, że mój słoweński nie zostanie tam zrozumiany, jak się okazało zupełnie bezpodstawnie. Co więcej, pod koniec wyjazdu czułam się już całkiem swobodnie w tym języku :D Wygląda na to, że w końcu znalazłam swoje miejsce na ziemi :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz