"Kazdy dzień jest jak poniedziałek..." to cytat z piosenki The Kroisos. Mam nadzieję, ze prawdziwy. Tydzień rozpoczął się bowiem dla mnie szczęśliwie :D Wczoraj Pekka ogłosił skład kadry na Mistrzostwa Świata w Oslo. Jaka ja jestem szczęśliwa... Jedzie Wiewiór, ukochany Wiewióra i Młokos. Szczerze, myślałam, że pojedzie Kaleki, przez co bym nie oglądała Oslo, ale Pekka miło mnie zaskoczył i mogę w spokoju oglądać mistrzostwa nie obawiając się tego, ze ujrzę czyjąś buźkę.
Dzisiaj z kolei przyszła paczka z perfumem. Musiałam zamówić go przez internet, bo nie wiem czemu mój ukochany zapach zniknął ze sklepów. I to już dość dawno temu. Teraz zamówiłam sobie 100 ml, więc powinno starczyć na długo. Pachnie nadal tak samo ładnie, jak wtedy kiedy kupiłam go po raz pierwszy z okazji swoich 18stych urodzin.
Sesja się już skończyła. W tym tygodniu mam wolne, a od poniedziałku czeka mnie zmiana grupy wymuszona podziałem na specjalności. Ze starej ekipy tylko 1 kumpela poszła na nauczycielską. Mam tylko nadzieję, że ludzie będą znośni, bo w tej małej grupie będę musiała spędzić najblizsze 2,5 roku, albo i więcej.
Jeszcze jedna mała dygresja. Czytałam ostatnio pewien blog i dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy o sobie. Jak to miło, że niektórzy wiedzą lepiej ode mnie np. kogo kocham. Dziękuję kochane anonimki :* A kolezanka, która podsłuchiwała mnie i 'mojego pieska' w Morskim Oku mogłaby to chociaż robić dobrze. Moja droga, chyba pora zainwestować w mydło i umyć sobie uszy albo wybrać na wizytę do laryngologa ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz