sobota, 5 marca 2011

The End Of An Era

Definitywnie nadszedł koniec pewnej epoki w skokach narciarskich. Tylu znakomitych skoczków odchodzi, ze az zal się robi... Dobra, mi tez jest szkoda, ze Małysz, Ahonen, Uhrmann czy Kuettel odchodzą, ale na litość boską, to nie jest powód do płaczu! Przeciez oni nie umierają tylko kończą karierę! I jestem pewna, ze wszyscy, w ten czy inny sposób, pozostaną związani ze skokami. Trzeba patrzeć w przyszłość... Jedni odchodzą, inni przychodzą. Takie jest życie i nic na to nie poradzimy, więc najwyższa pora się z tym pogodzić. A Małyszowi należy się szacunek za to, że odchodzi w chwale. I mam nadzieję, że nie popełni tego samego błędu co Ahonen, który po roku zdecydował się na powrót...
Nie wiem, moze po odejściu Małysza, skoki w Polsce się 'skończą', ale ci, którzy kochają skoki narciarskie pozostaną w tym sporcie, a Polacy dzięki Małyszowi je pokochali.
A do tej, która powiedziała, że dla tych młodych skoczków nie będzie mieć szacunku to myślisz kochanie, że gdy Małysz lub Ahonen zaczynali swoje kariery około 15 lat temu to ktoś ich szanował? Wtedy gwiazdami byli tacy skoczkowie jak Weissflog czy Bredesen. Na szacunek skarbie trzeba zapracować, a ze natura nie lubi próżni to nawet największa gwiazda znajdzie swojego następcę.
Skoki są jak ksiązka, która ma wielu autorów. Małysz i Ahonen napisali już swoje długie, wspaniałe rozdziały. Teraz pora na ich następców. Kto wie, może wśród skoczków młodego pokolenia również kryją się talenty na miarę tej dwójki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz