poniedziałek, 28 marca 2011

Umarł król, niech żyje król!

Wczoraj wróciłam z benefisu Adama Małysza. Myślałam, ze będzie fajnie, ale się pomyliłam. Organizacja była do kitu, pogoda również... Jedynie impreza w MO jako tako trzymała poziom.

Podczas oczekiwania na konkurs dostałam SMS-a od Sabi, który sprawił, ze od razu zrobiło mi się cieplej. A mianowicie wysłała mi wyniki sobotnich Mistrzostw Finlandii! Szczerze mnie zaskoczyły. Częściowo in plus, a częściowo in minus.

Niestety, nigdzie nie ma fotek z tych Mistrzostw, ale ta (z 2004 roku) się nadaje. Przynajmniej jeśli chodzi o zwycięzcę ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz