"I'm stupid with you" i za 85 dni to udowodnię... O ile do tego czasu tęsknota mnie nie zabije. Z dnia na dzień jest tylko gorzej. Jak tak dalej pójdzie to niedługo albo wpadnę z roztargnienia pod autobus, albo coś w tym stylu. Ale trudno, przynajmniej wtedy to przestanie tak bardzo boleć.
Od czwartku zaczyna się przerwa świąteczna i wcale mi się to nie podoba. Będzie za dużo czasu by myśleć... Chyba z nudów zacznę się uczyć do sesji, bo wszyscy wykładowcy sobie wymyślili, że chcą mieć egzamin pisemny I ustny, więc z 4 egzaminów zrobiło się nagle 8 i kompletnie nie wiem jak uda mi się to wszystko ogarnąć. Z topologią i psychologią nie powinno być większych problemów, ale analiza i algebra to będzie rzeź...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz